Szanowni Rodzice

Jako dyrektor zbieram od Państwa wiele sugestii w kwestii organizacji pobytu Waszych dzieci w naszym przedszkolu, czy prowadzenia przez nauczycieli zajęć dydaktycznych lub wychowawczych. Każdą z nich analizuję, za wszystkie dziękuję. Z częścią się zgadzam i próbuję, na miarę możliwości, wdrożyć je u nas, z częścią nie – i wówczas je odrzucam, wyjaśniając swój punkt widzenia.

W ostatnim czasie pochylałam się nad dwiema kwestiami: brakiem w naszej placówce tablic i dywanów multimedialnych, mających uatrakcyjniać dzieciom zajęcia dydaktyczne oraz wykorzystaniem pakietów edukacyjnych w pracy dydaktycznej grup starszych.

„Przedszkola będą przestrzenią całkowicie wolną od ekranów czyli wszystkie urządzenia cyfrowe, ekranowe będą zakazane w przedszkolu.” – zapowiedź wiceminister Lubnauer.

Wypowiedź Małopolskiej Kurator Oświaty – (Dziecko) ma pracować bawiąc się, a nie dłubać godzinami pakiety, bo nauczycielce (a może bardziej rodzicowi – przypis M.Błaszkiewicz) wmówiono, że sześciolatek nauczy się pisać. Nie nauczy się, z wyjątkami, jego mózg musi doróść. Zabranie czasu na manipulacje rękoma itp. jest nie do nadrobienia. Pakie-ciarki (nauczycielki opierające swoją pracę na pakietach edukacyjnych – przypis M.Błaszkiewicz) myślą, że to jest ok. A ofiary pakieciarstwa zmagają się z problemami… kwitną gabinety motoryki ręki, dysgrafie…”

Więcej w poście zamieszczonym przez, nie byle kogo!!!, bo Agnieszkę Czeglik – Szczeciniankę, wieloletnią metodyk wychowania przedszkolnego z tytułem Honorowego Profesora Oświaty.

Zachęcam do lektury.

Małgorzata Błaszkiewicz